cykl perfumeryjny

Historia, która zaczęła się w Grasse – zapach, który połączył Aurorę i Marco

Historia, która zaczęła się w Grasse – zapach, który połączył Aurorę i Marco

Historia, która zaczęła się od zapachu J’adore

Historia 5 z 20 – cykl „Perfumy łączą, nie dzielą”
(Francja | Hiszpania × Włochy)

Są miejsca na świecie, które mają swój zapach.

Jednym z nich jest Grasse – niewielkie miasto na południu Francji, od lat nazywane stolicą perfum świata.

To właśnie tam zaczęła się historia Aurory i Marco.

Nowy etap życia

Aurora pochodziła z Hiszpanii.

Pracowała w dużej międzynarodowej firmie kosmetycznej i po kilku latach pracy w Barcelonie dostała propozycję przeniesienia do oddziału we Francji.

W centrali firmy odpowiadała za rynek hiszpański – rozwój sprzedaży, współpracę z partnerami i strategię marki w Hiszpanii.

Dla Aurory była to duża szansa zawodowa.

Ale też ogromna zmiana życia.

Wizyta w stolicy perfum

Kilka tygodni po przeprowadzce postanowiła odwiedzić Grasse.

Od dawna interesowała się zapachami i chciała zobaczyć miasto, które od setek lat związane jest z produkcją perfum.

Spacerując po starym mieście, weszła do niewielkiej perfumerii niedaleko Musée International de la Parfumerie.

Na jednej z półek zobaczyła flakon J’adore Dior.

Znała ten zapach z pracy – wiele klientek w Hiszpanii uważało go za jeden z najbardziej eleganckich zapachów.

Spryskała blotter i przez chwilę próbowała wyczuć nuty.

Jaśmin.
Ylang-ylang.
Róża.

Spotkanie

– To jeden z najlepiej zbalansowanych zapachów kwiatowych.

Aurora odwróciła się.

Obok niej stał mężczyzna, który najwyraźniej również przyglądał się półce z zapachami.

Przedstawił się jako Marco.

Był Włochem i pracował we Francji w branży zapachowej.

Rozmowa zaczęła się bardzo naturalnie – od perfum.

Marco mówił o składnikach zapachowych z dużą swobodą.

Aurora szybko zauważyła, że jego wiedza jest znacznie większa niż przeciętnego miłośnika perfum.

Marco wyjaśnił, że pracuje w firmie zajmującej się produkcją składników zapachowych dla producentów perfum oraz domów mody.

Dlatego często przyjeżdżał do Grasse.

Kiedy miał wolny dzień, lubił odwiedzać małe perfumerie i sprawdzać zapachy.

Mówił, że w takich miejscach łatwiej znaleźć inspirację niż w biurze.

Kawa i rozmowa

Po chwili rozmowy Marco zaproponował kawę.

Usiedli w małej kawiarni przy jednym z placów starego miasta.

Rozmawiali długo – o pracy, o branży kosmetycznej i o tym, jak powstają zapachy.

Marco opowiadał, że w świecie perfum nie istnieją dwa identyczne składniki.

Jaśmin z jednego regionu może pachnieć zupełnie inaczej niż jaśmin z innego miejsca.

To samo dotyczy lawendy, róży czy wielu innych kwiatów.

Wpływ ma klimat, gleba, sposób destylacji i moment zbioru.

Aurora słuchała z ogromnym zainteresowaniem.

Początek czegoś więcej

Spotkali się ponownie następnego dnia.

Potem jeszcze raz.

Z czasem ich rozmowy o zapachach zamieniły się w coś znacznie więcej.

Zakochali się w sobie.

Ale połączyła ich nie tylko relacja.

Połączyła ich wspólna pasja do zapachów.

Decyzja o własnej firmie

Po kilku latach pracy w dużych firmach zaczęli coraz częściej rozmawiać o tym, żeby zrobić coś własnego.

To nie była łatwa decyzja.

Stabilna praca w międzynarodowych korporacjach dawała bezpieczeństwo.

Ale oboje czuli, że chcą stworzyć coś swojego.

W końcu zdecydowali się zaryzykować.

Zostawili swoje stanowiska i zaczęli budować własną firmę.

Na początku nie było łatwo.

Jednak mieli doświadczenie, kontakty i ogromną wiedzę o branży.

Firma, która powstała z pasji

Z czasem ich firma zaczęła się rozwijać.

Zatrudnili pierwszych specjalistów, a później także własnych perfumiarzy, którzy opracowywali kompozycje zapachowe dla różnych klientów.

Firma zajmuje się tworzeniem esencji zapachowych i kompozycji dla producentów perfum oraz domów mody w całej Europie.

Dziś zatrudniają około 50 osób.

Ich zapachy powstają z olejków i składników pochodzących z wielu miejsc w Europie – między innymi z pól kwiatowych w okolicach Grasse.

Dziś

Aurora i Marco nadal pracują razem.

Łączy ich nie tylko firma, ale też życie prywatne.

Mają rodzinę, dzieci i wspólną pasję, która towarzyszy im każdego dnia.

Często mówią, że wszystko zaczęło się od zwykłej rozmowy o zapachu w małej perfumerii w Grasse.

A zapach J’adore Dior zawsze będzie im przypominał moment, w którym ich drogi się spotkały.

Bo czasem właśnie pasja, wspólny cel i wzajemne wsparcie potrafią połączyć ludzi na całe życie.

Twoja historia też może zostać opowiedziana

Być może gdzieś na świecie jest też Twoja historia.

Historia, która zaczęła się od zapachu.
Od jednego spotkania.
Od chwili, która z czasem zmieniła wszystko.

Jeśli w Twoim życiu jest zapach, który przypomina Ci ważny moment — napisz do nas.

📩 contact@my-smell.de

Bo czasem wystarczy jeden zapach,
żeby przypomnieć sobie, jak wszystko się zaczęło.

I każda taka historia zasługuje na to, żeby ją opowiedzieć.

Lue seuraavaksi

Paco Rabanne 1 Million Night Elixir – słodko-przyprawowa nocna kompozycja

Jätä kommentti

Tämä sivu on suojattu hCaptcha-tunnistuksella, ja hCaptchan tietosuojakäytäntöjä ja käyttöehtoja sovelletaan.